26.03.2015

Koralikowy tydzień

Ten tydzień upłynął mi pod hasłem "biżuteria z koralików". Wydziergałam kilka naszyjników i kilkanaście bransoletek, zmontowałam tonę kolczyków. Większość z tych rzeczy, dzięki pomocy dwóch niezastąpionych Pań, już się rozeszła :)
Podczas tego dziergania, tak sobie pomyślałam, że jedni pobijają swoje "życiówki" w biegach na 10 km, a ja w nawlekaniu i przerabianiu koralików (wczoraj - ponad 4000 koralików w ciągu 6 godzin).

Podzieliłam zdjęcia prac na kilka postów, żeby Was nie zmęczyć nadmiarem.

Na początek - haft koralikowy. Wyszyłam wisior z turkusem i kolczyki+zawieszkę z czerwonym jaspisem:
16/52 kolczyki i wisior 
koraliki: Toho 11/0 Metallic Iris Brown, Galvanized Aluminium, Opaque Frosted Jet, 
Toho 8/0 Metallic Iris Brown, 
turkus.

 17/52 kolczyki i wisior
koraliki: koraliki: Toho 11/0 Metallic Iris Brown, Galvanized Aluminium, Opaque Frosted Jet, 
Toho 8/0 Metallic Iris Brown, 
czerwony jaspis.

Zrobiłam też gąsienicę z SuperDuo (zamiast Magatamy) oraz kolczyki do kompletu (mam tylko jedno zdjęcie, na którym widać, jak wyglądają):
 18/52 bransoletka i kolczyki
koraliki: Toho 11/0 Opague Jet, SuperDuo Jet, Preciosa Rocaille 10/0 Aluminium 

Jeszcze bransoletka Burberry ze wzoru znalezionego u Weraph:
 19/52 bransoletka w stylu Burberry na 11 koralików
koraliki: Toho 11/0 Opaque Jet, Opaque Lustered White, S-L Siam Ruby, Opaque Frosted Beige  

I ostatnie zdjęcie na dzisiaj (robione po ciemku, bez statywu) - komplet naszyjnik + bransoletka (zrobiłam jeszcze dwa dwa podobne komplety w kolorze czarno-srebrnym z Toho 11/0 Opaque Jet i S-L Crystal, ale biżuteria zniknęła zanim zrobiłam zdjęcia).
20/52 bransoletka i naszyjnik na 6 koralików
koraliki: Toho 11/0 S-L Gray, S-L Crystal.

A od poniedziałku planuję dekupażowanie kolejnej 50-tki jajek :)

20.03.2015

Zdekupażowana 50-tka :)

W tym roku, podobnie jak w zeszłym, zdekupażowałam trochę styropianowych jaj (kilka pokazywałam Wam we wpisie z miskami). Tym razem, skuszona ceną, zaryzykowałam kupno jajek w sklepie internetowym. Ich jakość niestety pozostawiała wiele do życzenia - każde miało jakiś ubytek lub wgniecenie na powierzchni. Nie obyło się więc bez szpachlówki i papieru ściernego. I tak, korzystając jeszcze z farby akrylowej, pigmentów, kleju do dekupażu, serwetek i lakieru, przygotowałam około 50 jaj:

Wśród nich pojawiły się także moje pierwsze próby transferu wydruku laserowego za pomocą wikolu oraz acetonu. I jedną, i drugą metodą coś tam mi wyszło, ale nie do końca tak, jakbym chciała. To znaczy - przy transferowaniu z użyciem wikolu, na jajku została widoczna warstwa kleju pod wydrukiem (nie wiem, czy coś zrobiłam źle, czy tak powinno być), z kolei przy zabawie z acetonem, wydruk po zrolowaniu górnej warstwy pozostał matowy (bałam się, że usunę obrazek). W każdym razie - pierwsze koty za płoty i mam nadzieję, że w końcu wprawię się w przenoszeniu wydruków.

Jakby ktoś miał ochotę nauczyć się dekupażowania jajek, to zapraszam na mój zeszłoroczny kurs :) 

16.03.2015

Pierwsza lepsza

Miałam ochotę zrobić jakąś małą, szybką serwetkę. Przejrzałam górę wzorów i... żaden mi nie przypadł do gustu. W końcu zniechęcona, wybrałam pierwszą gazetę, którą miałam pod ręką. Otworzyłam na dowolnej stronie i zaczęłam dziergać. Zrobiłam 6 rzędów według schematu. Dodałam kilka splotów od siebie. I powstało takie coś:



 15/52 serwetka
szydełko: 1,5
Kordonek z Nowej Soli
wzór: Szydełkowanie 3/2008 do 6 rzędu, reszta - wzór własny

A przy okazji wykombinowałam jeszcze takie kolczyki:

11.03.2015

Szkatułka z ważką i motylami

Kupiłam w sklepie drewnianą szkatułkę i serwetkę z ważką. W plastikowym pojemniku wymieszałam beżową farbę akrylową z brązowym pigmentem. Pomalowałam tym zewnętrzną część wieczka. Gdy góra pracy była już sucha, przetarłam boki świeczką. Potem pomalowałam ten sam element beżową farbą. Starłam brzegi papierem ściernym. Z lenistwa nie wyjęłam żelazka - przykleiłam serwetkę na klej do dekupażu. (Dobry jest ten klej.) Poczekałam aż wszystko wyschnie. 
Otworzyłam szkatułkę. Pomalowałam wewnętrzną część wieczka beżową farbą akrylową. Przykleiłam serwetkę. Pokryłam lakierem akrylowym najpierw wewnętrzną, a potem zewnętrzną część wieczka. Przetarłam papierem. Znów polakierowałam. Poczekałam, aż wyschnie. Dół pomalowałam dwiema warstwami brązowej farby lateksowej. Bez lakierowania. 
I powstało takie coś:


 14/52 szkatułka z ważką i motylami
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...