niedziela, 10 sierpnia 2014

Z czego można zrobić misia?

Od pewnego czasu dość popularne staje się szydełkowanie dywaników i torebek z pasków wyciętych z bawełnianych bluzek. Pomyślałam sobie, że na podobnej zasadzie można robić maskotki. I tak, z okropnego, babcinowego swetra (dostałam go po to, żeby przerobić na włóczkę - ale sprucie go było niewykonalne):

wycięłam cienkie paski:

i tak powstał miś :) 
miałam duże problemy ze zrobieniem dobrych zdjęć - dlatego tym razem zamieszczam fotki w stylu vintage (w końcu sweter też był wiekowy) ;)

a dla równowagi - jedno normalne zdjęcie:
szydełko: 7
włóczka: cienkie paski wycięte ze swetra 
wzór: własny

Misia zgłaszam do wyzwania Szuflady: Zainspiruj nas - szydełko!

Udanej niedzieli! :)

środa, 6 sierpnia 2014

Ręcznie malowane cz. 4 + deku

Kolejne prace sprzed ponad tygodnia  - tym razem ręcznie malowana doniczka i butelka decoupage, która w piątek pojedzie na Podlasie :)

doniczka ceramiczna, biała farba akrylowa, pigment brązowy, lakier do spękań jednoskładnikowy, lakier akrylowy
wzór kwiatka

butelka, biała farba akrylowa, żółty pigment, brązowy pigment, serwetki, lakier akrylowy, sznurek lniany 

piątek, 1 sierpnia 2014

Ręcznie malowane 3

Pierwotnie ten post miał zupełnie inną treść. Ale stwierdziłam, że pisanie o chorobach na blogu nie jest jednak dobrym pomysłem... Więc krótko: byłam u neurologa, najzdrowsza nie jestem i muszę jak najszybciej wykonać rezonans głowy, na NFZ nie mam co liczyć, bo zapisy są na przyszły rok, a to dla mnie zbyt długo. Nie chce mi się narzekać na niesprawiedliwość tego świata i polskiej służby zdrowia. Kropka. Jakoś to przeżyję! Trzeba być twardym a nie miętkim!  

Prace, które obiecałam pokazać:
przód
 tył
butelka, grunt, farba akrylowa biała (EcoŚnieżka), pigment brązowy, pasta postarzająca do spękań, lakier akrylowy, wstążka satynowa

przed
 po
(z tyłu nie ma wzorków)
 segregator, grunt, farba akrylowa biała (EcoŚnieżka), pigment brązowy, pasta postarzająca do spękań, lakier akrylowy, wstążka satynowa
 

wtorek, 29 lipca 2014

Ręcznie malowane 2

W oczekiwaniu na nieuniknioną wizytę lekarską, w trakcie przedłużającego się urlopu, "nadziabałam" rzeczy w ilości 8 sztuk. Nie zamęczę Was od razu zdjęciami wszystkich prac, ale będę je porcjować po dwie w każdym wpisie :)

Na początek dwie butelki ręcznie malowane:
 przód
tył
butelka, grunt, farba akrylowa biała (EcoŚnieżka), pigment brązowy, pasta postarzająca do spękań (z mieszanki farby, pigmentu i pasty postarzającej powstał ciekawy kolor - trudno jednak uchwycić go na zdjęciach), lakier akrylowy, wstążka satynowa

przód
 tył
butelka, grunt, farba akrylowa biała (EcoŚnieżka), pigment brązowy, pasta postarzająca do spękań, lakier akrylowy, wstążka satynowa

czwartek, 24 lipca 2014

Serwetka i znów marudzenie

Po remoncie u Pani Marii mam kilka dni wytchnienia (przymusowy odpoczynek). A żebym się zbytnio nie nudziła, to zostałam zobligowana przez całą rodzinę do odwiedzenia lekarza. Wizyty u doktorów są dla mnie niezrozumiałą traumą - mam to chyba w genach, bo mój Tata też wybiera się na leczenie w ostateczności. Przecież mnie żywcem nie zjedzą... chyba. W każdym razie wczoraj podjęłam decyzję o końcu odwlekania nieuniknionego. I tu nastąpiło moje zderzenie z rzeczywistością... chciałam "iść na NFZ", w końcu płacę składki zdrowotne. Chciałam... ale wygląda na to, że prędzej zemrę niż doczekam się wizyty u neurologa. Najwcześniej mogę odwiedzić lekarza za 4 miesiące! Wiem, że wiecie, że tak jest. Ale ja się nie zgadzam! Ktoś powie, żebym nie narzekała, bo to wizyta za darmo. Za darmo? A to na co idą składki zdrowotne? Cóż - jedyne, co mogę zrobić to tupnąć nóżką i zapisać się prywatnie, albo odczekać te 4 miesiące. Zrobię i to, i to. Pójdę prywatnie, żeby dowiedzieć się, czy dożyję wizyty na NFZ! 

A na złagodzenie nerwów machnęłam wczoraj szybką serwetkę:  
szydełko: 1,5
włóczka: bawełna Anilux (resztki)
wzór: (nie umiem czytać krzaczków) wyd. Ondori


Jakiś czas temu zrobiłam taki komplet koralikowy (dopiero mi się przypomniało, że jeszcze nie pojawił się na blogu):
bransoletka "ukośnik" na 8 k w rzędzie, zawieszka + kolczyki "wkrętki" - peyote stitch
Toho 11/0 Metallic Iris Violet (? - nie jestem pewna, bo na opakowaniu nie ma nazwy)

Jest Was już 300 na blogu i 170 na FB - baaaardzo dziękuję i cieszę się, że odwiedzacie moje małe miejsca w sieci!!! :) 

sobota, 19 lipca 2014

Inny rodzaj hand made - pokój Pani Marii

W tym tygodniu nie miałam czasu na robótki, bo codziennie między 9 a 20 remontowaliśmy pokój Pani Marii. 

Przed remontem:

dziura po szafie: po obu stronach wnęki o głębokości ok. 5cm, 3 warstwy odpadającej farby ze ściany i z części sufitu,

po remoncie:
z żółtej ściany i fragmentu sufitu zdarliśmy farbę, uzupełniliśmy wnęki styropianem, wszystko zaszpachlowaliśmy i pomalowaliśmy farbami wybranymi przez Klientkę,
na pomarańczowej ścianie położyliśmy 3 bryty tapety, (w poniedziałek planujemy zamontować jeszcze karnisz).

Przed remontem:

zbyt duże wnęki okienne, szpary przy oknach, zamiast parapetu - zabudowa drewniana (usunięta przed naszym przyjazdem), odpadający ekran zagrzejnikowy, łuszcząca się farba na grzejniku,

po remoncie:
założyliśmy nowy parapet, zmniejszyliśmy, zaszpachlowaliśmy i pomalowaliśmy na biało wnęki okienne, zamaskowaliśmy szpary przy oknach - listwami styropianowymi i silikonem, wycięliśmy stary ekran i wkleiliśmy nowy, pomalowaliśmy grzejnik.

 Przed remontem:
chropowata, niepomalowana ściana wokół drzwi, zbyt krótka opaska (docięta do drewnianych listew przypodłogowych),

po remoncie:
zdjęliśmy starą opaskę, zaszpachlowaliśmy i pomalowaliśmy ścianę, przycięliśmy i założyliśmy nową opaskę, ścianę po lewej stronie pomalowaliśmy na biało - będzie tam w przyszłości szafa, (przedpokój za drzwiami dzisiaj zaczęliśmy malować).

Przed remontem: 
odpadające klepki, listwy przypodłogowe do usunięcia

Po remoncie:
położyliśmy panele wraz z listwami.

Wszystko zrobiliśmy zgodnie z planem i życzeniami Klientki :)

Tak, jak napisałam - w tym tygodniu poza pokojem Pani Marii, nic nowego nie powstało. Planowałam zdekupażować butelki po powrocie z pracy, ale energia mi się skończyła po nałożeniu pierwszej warstwy farby. Nie miałam też siły zamieścić wpisu z zaległymi zdjęciami bransoletki i kolczyków, które zrobiłam tydzień temu - więc fotki wstawiam dzisiaj:


koraliki Toho 11/0 Silver-Lined Ruby, Opaque Frosted Jet



koraliki: Superduo czarne i metaliczne-zielone

Udanej niedzieli! Ja planuję... spać do oporu i nic nie robić (no może poza małym dekupażem) :)

(A samochodzik nadal jest u mechanika...)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...