1/24/2015

Mój pierwszy Entrelac i trochę biżuterii...

Ostatnio trochę choruję, więc i robótek nie przybywa zbyt wiele. W tym tygodniu udało mi się zrobić komplet koralikowy (chociaż nie jestem przekonana, czy kolczyki i wisior do siebie pasują) oraz skończyć mój własny osobisty komin. 
Komplet zaczęłam od kolczyków wachlarzy, których wykonanie opisała Weraph na swoim blogu. A potem spontanicznie uszyłam wisior z tych samych koralików: 



4/52
koraliki: Toho 15/0 Metallic Cosmos, 11/0 Metallic Cosmos, 11/0 Silver-Lined Teal, 8/0 Silver-Lined Teal, Fire Polish Jet (3 mm)
wzory: kolczyki wachlarze - Weraph (dodałam jeden rząd 8/0), wisior i bransoletka - wzory własne

Komin zrobiłam dzięki instrukcji Basi z bloga Druterele. Jest to moje pierwsze entrelacowe dziergadło. Może nie wyszedł mi idealnie, ale bardzo dobrze się go nosi :) 
Nie myślałam, że dzierganie Entrelaca jest takie fajne - zawsze sądziłam, że robi się go tak, jak szydełkowe koce z granny square - kwadrat po kwadracie. A tu niespodzianka - ten wzór dzierga się całymi rzędami kwadratów (czy prostokątów). U mnie taki rząd składa się z 7 prostokątów:
5/52
druty: 6
włóczka: Kotek + Elian Klasik 
celowo go nie blokowałam

1/15/2015

Gekon

Dzisiaj rano, kiedy naciskałam przycisk włączania komputera, jeszcze nie wiedziałam, że czwartek to dobry dzień na szydełkowe oswajanie gekona... 
Przy okazji dziergania zielonego gada, dowiedziałam się z wikipedii, że gekony to bardzo ciekawe stwory:

  • mają całkiem sporą rodzinę obejmującą 1200 gatunków,
  • niektóre żyją w trybie dziennym i wtedy mają okrągłe źrenice, a inne w trybie nocnym i ich źrenice są pionowe,
  • żywią się głównie owadami, ale zdarza im się pożreć kogoś z rodziny (gekon Toke),
  • są jedynymi jaszczurkami, które wydają donośne głosy, przypominające słowo ge-ko (i stąd nazwa gada),
  • jak się zestresują, to zrzucają ogon, który potem u większości gekonów odrasta,
  • jednym palcem mogą utrzymać wagę całego swojego ciała,
  • zmieniają ubarwienie: jak są zainteresowane nowym otoczeniem - jaśnieją, gdy są zdenerwowane - ciemnieją,
  • gatunki nadrzewne mają pod stopami system blaszek pokrytych milionami mikroskopijnych wyrostków skórnych, które umożliwiają im chodzenie po pionowych ścianach, sufitach, a nawet szybach.


Mój gekon może nie umie wydawać głosów, zrzucać ogona ani chodzić po ścianach, za to jego hodowla nie sprawia żadnych problemów:
3/52 Gekon 
włóczka: Etamin (2 nitki)
szydełko: 2,7
wzór: na podstawie gekona z książki Small Amigurumi Animals Izumi Sasaki

"Coś" z poprzedniego wpisu, zostało już ukończone i czeka na pojawienie się na horyzoncie mojego nadwornego fotografa ;) 
A gekon testuje jakość "cosia" ;)

1/10/2015

Czerwony komplet i "coś" na drutach

W końcu, po całym roku abstynencji drutowej, wzięłam do ręki moje drewniane piątki na żyłce. A wszystko przez Bryzeidę z bloga Druterele, której świetne filmiki zmobilizowały mnie do działania :) Coś tam się więc dzierga...
A w międzyczasie powstają drobiazgi. O takie:
2/52: koraliki Toho 11/0 Opaque Rainbow Cherry, metalowe koraliki w kolorze złotym (2,5 mm, 3,2 mm i 5 mm)

Toho 11/0 Silver-Lined Amethyst, Silver-Lined Dark Peridot

A tu wspomniane wyżej "coś" na drutach:


Pierwszy raz zdecydowałam się w wyzwaniu. I to całorocznym :)
Organizowanym przez Yadis
W zeszłym roku, samych bransoletek szydełkowo-koralikowych wydziergałam ponad 52 sztuki, więc myślę, że nie będę ich brała pod uwagę w wyzwaniu (chyba, że będą miały jakiś skomplikowany wzór lub będą stanowiły komplet np. z kolczykami lub naszyjnikiem). 

Zainteresowało mnie też wyzwanie nierobótkowe - 52 książki w 2015 :) Nie będę czytać na wyścigi, ani sięgać po książki z przymusu - jestem tylko ciekawa, jak długa lista tytułów będzie na moim koncie pod koniec roku :) Na razie na listę mogę wpisać jedną skończoną książkę: 
1. "Hexa" Wojciech Pietrzak 
(a aktualnie na tapecie jest "Człowiek-nietoperz" Jo Nesbo).

1/04/2015

Podsumowanie + tego nie muszę podlewać :)

Dziękuję Wam serdecznie za życzenia! :)
Pora na małe podsumowanie robótek z 2014 roku.
Przez 365 dni zrobiłam caaałą górę różnych rzeczy i tak się zastanawiam, czy uzbierałby się tydzień bez szydełka/koralików/farb.
Co wykonałam?
31 maskotek
6 serwetek
8 koszyków/pojemników szydełkowych
kilkanaście innych prac szydełkowych w postaci butów, pokrowców na komórki itd.
40 sznurów szydełkowo-koralikowych, które znalazły się na blogu (i kilkadziesiąt takich, które się nie znalazły)
25 par kolczyków (i kilkanaście, które nie doczekały się zdjęć)
7 zawieszek koralikowych
2 naszyjniki (i kilka, których nie znajdziecie na blogu)
3 bransoletki w innej technice (chenille stitch)
1 broszka
1 haft
1 szyta torba
2 frywolitki
10 butelek w technice decoupage (i kilka, których nie ma na blogu)
7 innych rzeczy w technice decoupage (albo i więcej)
ze 20 jajek wielkanocnych w technice decoupage
z 50 gwiazdek, z 40 bombek, 15 dzwonków i jeszcze jakieś ozdoby
11 ręcznie malowanych butelek
to by chyba było na tyle :)

I zdjęcie z częścią tego, co zrobiłam w 2014 roku:

Opuściłam się w robieniu na drutach i w supłaniu frywolitek. Nie zrobiłam żadnej sutaszowej biżuterii mimo, że pół roku temu kupiłam sznurki. Plany - planami, ale nie udało mi się też niczego uszyć, poza jedną jedyną torbą. No i z haftem krzyżykowym również było mi po drodze. Muszę się poprawić :) (chociaż nie jestem pewna, czy haft i sutasz to moja bajka).

Co do blogowania: napisałam 78 postów - o całe 6 mniej niż w 2013 roku. Zrobiłam jednak znacznie więcej rzeczy i zazwyczaj w we wpisach prezentowałam po 2-3 prace. Pobawiłam się także w pisanie postów nie związanych z moimi robótkami: "Geologia prosta jak drut", "Linki holownicze" i "Jak założyć blog?". Nie planuję kontynuowania serii geologicznej ze względu na małe zainteresowanie (faktycznie jest ona mało związana z główną tematyką bloga) i zbyt dużą ilość czasu potrzebnego na przygotowanie wpisu. "Linki holownicze" być może będą wracać, gdy trafię na jakieś ciekawe strony. Natomiast posty związane z poradami dotyczącymi zakładania bloga zamieściłam na prośbę jednej z koleżanek z grupy na FB (pierwotnie myślałam o dalszym ciągu serii, ale jest wiele blogów i stron w całości poświęconych temu tematowi).

A teraz: WIELKIE PODZIĘKOWANIA DLA WAS!!! Liczba wejść przekroczyła 200 000. Wśród obserwatorów jest 341 osób na blogu i prawie 300 na Facebooku. Łącznie napisaliście 4000 komentarzy! Bardzo Wam dziękuję! I czuję się zmobilizowana do dalszego "robótkowania". 



I na koniec - dzisiejsza produkcja. Ten na pewno mi nie uschnie! ;)

Pierwsze dziergadło 2015: 
1/2015
szydełko: 2,5
włóczka: zielony Kotek, brązowy i brunatny akryl no name
wzór: uschnięty kaktus z parapetu (zapomniałam o nim - moja wina... ale aloes wytrzymał ;))
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...